14/04/2010

Pierwszy ART-BOOK "Zaburzenia emocjonalne pod przykrywką arogancji"

Jako najprawdziwszy hipster, swój pierwszy artbook, wykonałam już w 1992 roku, kiedy nikt nie słyszał jeszcze o modzie na limitowane edycje książek autorskich. Proszę zauważyć, że zeszyt jest z IMPORTU. Wbrew pozorom, wtedy rysowałam mało. To jeden z dwóch zachowanych dowodów. Tamten etap mojego życia zajmowały sztuki performatywne, m.in. projekt 'NOŻYCZKI plus SCHNĄCE PRANIE'.














5 comments:

  1. Dziewczynka w ortopedycznych nartach - moja faworyta!

    ReplyDelete
  2. A mnie się podoba lejdi w sukni pasiastej

    ReplyDelete
  3. Ada pchnie kamień? Cóż za haiku!

    ReplyDelete
  4. Anonymous14/9/10 17:32

    Prawdę mówiąc "artbooks" mają genaologie już w latach 60-tych.
    No ale tak stara nie jesteś :D

    ReplyDelete